Drugi semestr – zielona zimowa Irlandia

Przyznaję, przyznaję, moja wina, przepraszam! 😉 Jakoś przez te egzaminy na końcu grudnia nie miałam głowy do pisania, a szkoda!, bo mam do nadrobienia wzmiankę o kilku wycieczkach. Nadrobię to na dniach. 🙂 Potem, już pod koniec sesji tak bardzo żyłam powrotem do domu, że…. Jak wróciłam do domu to zapomniałam o pisaniu tutaj. 😮 Wstyd, prawda?

I tak w ten oto sposób nowy wpis jest już nie tylko w Nowym Roku (wszystkiego najlepszego każdemu z Was!), ale także w nowym semestrze.

Czytaj dalej