Koniec listopada 2015 – góry Wicklow

Wycieczka zdarzyła się już pod koniec listopada. To była ostatnia wycieczka zorganizowana oficjalnie przez nasz International Society w zeszłym semestrze. Było wtedy już strasznie strasznie zimno i generalnie propozycja wyjazdu w góry spotkała się z dużym… brakiem entuzjazmu, a nawet niechęcią. Nie ukrywam, że należałam do tych bardziej marudzących. Nie miałam żadnych butów, które by się tu nadawały. Poważnie, jak będziecie planowali takie eskapady do Irlandii, bierzcie porządne buty!! Tenisówki są spoko, ale po mieście. Ja wybrzydzać nie mogłam, miałam tylko je. Wiedząc, że są w nich dziury na wylot, ubrałam się na cebulkę dosyć grubo, by nadrobić uciekające mi ciepło. I ruszyliśmy.

Czytaj dalej